KONFERENCJE I SEMINARIA » Seminarium poświęcone reakcji sądu rodzinnego na przejawy demoralizacji i czyny karalne » Sprawozdanie

Termin: 2016-10-12

Miejsce: Warszawa

Sprawozdanie z seminarium naukowego pt. „Reakcja sądu rodzinnego na przejawy demoralizacji i czyny karalne”, Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, 12.10.2016 r.

 

W dniu 12.10.2016 r. w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości zostało zorganizowane seminarium naukowe pt. „Reakcja sądu rodzinnego na przejawy demoralizacji i czyny karalne”. Seminarium otworzył dr Paweł Ostaszewski, kierownik Sekcji Ekonomicznych Analiz Wymiaru Sprawiedliwości IWS, który moderował jego przebieg i dyskusję.

W trakcie seminarium omówiono wyniki badań trzech projektów zrealizowanych w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości oraz jeden realizowany w Zakładzie Kryminologii Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Ich wspólnym elementem była analiza decyzji podejmowanych przez sąd wobec nieletnich wykazujących przejawy demoralizacji i popełniających czyny karalne. Przedmiot każdego z badań był inny, co pozwoliło na ukazanie różnic między nieletnimi, wobec których zostało orzeczone umieszczenie w młodzieżowym ośrodku wychowawczym i w zakładzie poprawczych, a także tymi, w stosunku do których sąd wydał inne postanowienia.

Wprowadzeniem było zaprezentowanie przez prof. Dobrochnę Wójcik problematyki rozmiarów selekcji spraw nieletnich w sądach rodzinnych. Prelegentka wskazała dwa etapy możliwej selekcji, tj. odmowę wszczęcia postępowania oraz umorzenie postępowania wszczętego. Podkreśliła, że w przypadku odmowy sędzia dysponuje bardzo ograniczoną wiedzą na temat nieletniego, sprowadzającą się zwykle do zawiadomienia policji, w którym brakuje informacji wymienionych w art. 32b Ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. Natomiast umarzając postępowanie sędzia w około 70-80% spraw gromadzi dowód w postaci wywiadu środowiskowego. Odmowa wszczęcia postępowania jest równoznaczna z wyłączeniem nieletniego z gestii sądu. Prelegentka podkreśliła, że bardzo często są to młodsze dzieci, zachowanie zaś inicjujące ewentualny kontakt z sądem może być sygnałem świadczącym o daleko posuniętej demoralizacji nieletniego lub o niekorzystnej sytuacji rodzinnej. Dla przykładu podała wyniki badań własnych przeprowadzonych w latach 1981-1985 wspólnie z prof. Heleną Kołakowską-Przełomiec. Z badań tych wynika, że recydywa u osób, wobec których uprzednie sprawy zostały umorzone, jest znaczna. Zdaniem prelegentki sama zasada wyposażenia sędziów we władzę dyskrecjonalną jest słuszna; problemem jest tylko, jak zapewnić aby sędziowie podejmując decyzje odmowy wszczęcia postępowania czy jego umorzenia dysponowali materiałem dotyczącym sytuacji rodzinnej, wychowawczej i szkolnej.

Następnie dr Beata Czarnecka-Dzialuk i mgr Katarzyna Drapała przedstawiły wyniki dwóch projektów badawczych. Pierwszy z nich obejmował badanie akt sądowych spraw o demoralizację nieletnich, przeprowadzone na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie (282 sprawy – 342 nieletnich). Wykazano różnice pomiędzy sprawami, w których postępowanie nie zostało wszczęte bądź je umorzono oraz sprawami, w których zastosowano środek wychowawczy. W tej ostatniej grupie najwięcej było spraw dotyczących nierealizowania obowiązku szkolnego i częstego spożywania alkoholu. Nieletni ci częściej pochodzili z rodzin, w których występowało wiele problemów przyczyniających się do dysfunkcyjności rodziny. Najliczniejszą grupę stanowili uczniowie gimnazjów lecz wynikało to zapewne z ich wieku, a nie rodzaju szkoły. Nie prowadzono zaś spraw dzieci do 7 roku życia (choć takie sprawy policja kierowała); w tej grupie więcej też było spraw dotyczących zachowań incydentalnych. Badania wykazały piętnujący charakter pojęcia demoralizacji, zwłaszcza w przypadkach, gdy sąd używał w postanowieniach sformułowań: „nieletni jest zdemoralizowany” bądź „dopuścił się demoralizacji”, albo w sytuacjach, gdy zachowanie nieletniego wynikało w sposób oczywisty z jego bardzo trudnej sytuacji życiowej i zaniedbań wychowawczych. Uwidoczniły również, że reakcja instytucji na nieakceptowane acz incydentalne lub niezbyt poważne zachowanie bywa nadmierna, gdyż informuje się o nich sąd rodzinny. Sędziowie zazwyczaj tego typu sprawy umarzają bądź nie wszczynają postępowania.

Wyniki drugiego projektu badawczego, dotyczącego poglądów osób zajmujących się problemami dzieci i młodzieży w różnych instytucjach (przy wykorzystaniu dyskusji fokusowych oraz indywidualnych pogłębionych wywiadów), wskazały na ewoluowanie katalogu zachowań uznawanych za przejaw demoralizacji w zmieniającym się społeczeństwie. Zdaniem respondentów, nie każde społecznie nieakceptowane zachowanie nieletniego powinno być rozpatrywane przez sąd rodzinny w kontekście demoralizacji. Na niektóre niewłaściwe zachowania dzieci wystarczyłaby konsekwentna reakcja szkoły, czy też pouczenie przez policję. Sytuacja rodziny nieletniego nie powinna być przesłanką stwierdzenia demoralizacji u dziecka – w takich przypadkach rozważać należy wszczęcie sprawy opiekuńczej. Badanie wykazało, że kompetencje różnych instytucji są niejasne, a ich nakładanie się na siebie i brak zasad współpracy sprzyja pojawianiu się zarówno reakcji nadmiernych, jak i niewystarczających, a także niecelowych i niewłaściwych. Również i to badanie wskazało na problem reakcji na zachowania nieletnich wypełniające znamiona wykroczeń, a nieuznawanych za czyn karalny. Pytano, między innymi, czy zawsze sąd rodzinny musi być informowany o zachowaniach będących wynikiem nieostrożności, niedojrzałości czy nieszczęśliwego wypadku, gdy obowiązek prawny informowania sądu lub policji dotyczy tylko popełnienia czynów karalnych ściganych z urzędu – a nie wszystkich wykroczeń. Badani potwierdzili, że pojęcie demoralizacji, łączone z oceną osobowości w rozumieniu potocznym, jest niezrozumiałe dla nieletnich, ich rodziców i społeczeństwa. Na podstawie badań można rekomendować, aby stworzyć jaśniejsze wytyczne, co do reagowania na przejawy demoralizacji przez różne instytucje. W postępowaniach sądowych należy zaś unikać używania piętnujących sformułowań, np. „stwierdza, że nieletni jest zdemoralizowany” – „stwierdza istnienie przejawów”.

Kolejne wystąpienie, mgr Justyny Włodarczyk-Madejskiej, dotyczyło reakcji sądu wobec nieletnich sprawców czynów karalnych. Prelegentka opowiedziała o ogólnych trendach, które można zaobserwować w przestępczości nieletnich na przestrzeni lat 2004-2014, w tym m.in.: zmniejszeniu się liczby nieletnich, wobec których sąd prawomocnie orzekł środki wychowawcze i poprawcze, zmianie struktury płci nieletnich prawomocnie osądzonych (spadek udziału nieletni chłopców, przy równoczesnym wzroście liczby nieletnich dziewcząt), zmianie przesłanek inicjujących postępowanie (spadek czynów karalnych) oraz zmniejszeniu się przestępczości najpoważniejszej nieletnich. Podkreśliła konsekwencje niżu demograficznego. W dalszej kolejności omówiła metodologię przeprowadzonych badań. Scharakteryzowała nieletnich, wobec których sąd w 2014 roku wydał prawomocne orzeczenie o umieszczeniu w młodzieżowym ośrodku wychowawczym lub w zakładzie poprawczym. Zwróciła uwagę na materiał dowodowy zebrany w aktach badanych spraw. Przedstawiła również wyniki przeprowadzonej analizy czynników, które mogły wpływać na decyzje podjęte przez sąd. Analiza ta pozwoliła na wnioskowanie, że nieletni, wobec których sąd orzekł izolacyjny środek wychowawczy różnili się od nieletnich skierowanych do zakładu poprawczego. Zmiennymi różnicującymi były przede wszystkim wiek, płeć, rodzaj i częstotliwość zachowań problemowych oraz wcześniejszy kontakt z wymiarem sprawiedliwości (przy uwzględnieniu uprzednio stosowanych środków wychowawczych). Wyniki badania aktowego prelegentka zestawiła z wynikami badania sondażowego przeprowadzonymi na ogólnopolskiej próbie sędziów dla nieletnich, zawodowych kuratorów rodzinnych oraz pracowników opiniodawczych zespołów sądowych specjalistów, jak również z wynikami badania jakościowego. Wnioski z przeprowadzonych badań pozwoliły potwierdzić ustalenia badań aktowych – czynniki wpływające na podjęcie decyzji o zastosowaniu izolacyjnego środka wychowawczego lub środka poprawczego w opinii respondentów różnią się. Na zakończenie prelegentka przedstawiła opinie badanych na temat zmiany polityki orzeczniczej sądu, tj. zwiększenia liczby orzekanych umieszczeń w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby skierowań do zakładów poprawczych.

W dyskusji podsumowującej spotkanie wzięli udział m.in. dr Adam Szecówka z Uniwersytetu Wrocławskiego, Tadeusz Pisarek – Przewodniczący ZG NSZZ Pracowników Schroniska dla Nieletnich i Zakładów Poprawczych, Dariusz Rumiński - przedstawiciel Krajowej Rady Kuratorów, prof. Małgorzata Król-Bogomilska, prof. Barbara Kowalska-Ehrlich oraz dr Grzegorz Kudlak z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Marcin Mazur – z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, sędzia Agnieszka Rękas – społeczny doradca Rzecznika Praw Dziecka, Anna Kurowicka - pedagog, doradca metodyczny m. st. Warszawy oraz Kamil Joński z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości. Uczestnicy dyskusji zwrócili uwagę m.in. na problemy we współpracy w funkcjonowaniu instytucji zajmujących się nieletnimi, na frustracje pojawiające się w środowisku osób pracujących w tych instytucjach. T. Pisarek podkreślił niefortunny podział środków, wymienionych w katalogu art. 6 u.p.n., tj. wychowawczych i poprawczych. Zaznaczył przy tym, że zakład poprawczy jest placówką wychowawczą, która dysponuje zabezpieczeniami uniemożliwiającymi podjęcie ucieczki. Wskazał na zalety badań osobopoznawczych wykonywanych w schroniskach, gdzie możliwa jest obserwacja nieletnich. D. Rumiński zwrócił uwagę na brak w u.p.n. środka w postaci umieszczenia w młodzieżowym ośrodku wychowawczym z warunkowym zawieszeniem wykonania. M. Mazur poddał w wątpliwość, czy w świetle koncepcji psychologicznych, zakładających diagnozę, prognozę i terapię w ogóle jest racjonalnym, że problemem zaburzeń socjalizacji zajmuje się sąd. Zwrócono również uwagę, że pracujący jako asystenci rodziny najczęściej młodzi ludzie powinni mieć wsparcie pedagogów, psychologów i kuratorów. Podkreślono rolę pracy wychowawczej w szkole i wskazano na problem presji wywieranej na pedagogów przez rodziców. A. Kurowicka wystąpiła z wnioskiem, aby współpracę różnych instytucji zajmujących się nieletnimi prowadzić regularnie, w ramach zespołów (na kształt zespołów interdyscyplinarnych ds. przemocy w rodzinie). B. Kowalska – Ehrlich podkreśliła, że sąd dla nieletnich jest sądem specjalistycznym. Podniosła problem zbyt wczesnego reagowania, poddając pod dyskusję wprowadzenie dolnej granicy wieku prowadzenia postępowania w sprawach nieletnich (proponowanej w projektach zmian u.p.n. sprzed kilku lat na ukończenie 10 lat). G. Kudlak zwrócił uwagę na potrzebę opiniowania nieletniego również w trakcie wykonywania orzeczonych środków, a także na niekorzystne sytuacje, gdy sąd rodzinny nie uwzględnia opinii wskazujących na potrzebę większej kontroli i umieszcza nieletniego w instytucji, z której ten regularnie ucieka. A. Rękas poinformowała, że wobec nieprzystawania regulacji prawnych do aktualnych potrzeb, Rzecznik Praw Dziecka inicjuje debatę w sprawie kierunków zmian legislacyjnych. Wspomniała też o bardzo pożądanych programach mediacji rówieśniczych.

 

Pełne wersje raportów z badań:

Przejawy demoralizacji jako podstawa działań podejmowanych wobec nieletnich przez sądy rodzinne
- dr Beata Czarnecka-Dzialuk, Katarzyna Drapała

Reakcja instytucjonalna wobec zachowań kwalifikowanych jako przejawy demoralizacji nieletnich w opinii praktyków - dr Beata Czarnecka-Dzialuk, Katarzyna Drapała

Stosowanie środka wychowawczego w postaci umieszczenia w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych oraz środka poprawczego przez sądy rodzinne i nieletnich w świetle danych statystycznych i badań aktowych - Justyna Włodarczyk-Madejska

 

 

« powrót